List w butelce

Boję się każdego słowa, które zaraz padnie. Boję się, że jeśli ich nie powołam do życia, stracę coś, na co tak długo czekałam. Dlatego każda fraza musi być wyważona, przemyślana, niewypowiedziana pochopnie czy zbyt pospiesznie. Pośpiech nie jest najlepszym doradcą w miłości. Wielokrotnie się spieszyłam i nigdy mi to nie wyszło na dobre.

Wniosłeś do mojego życia radość, której żaden inny mężczyzna nie potrafił mi dać. Nikt mnie tak nie wkurzał i nie rozśmieszał jednocześnie jak Ty. Dla nikogo nie chciało mi się czesać włosów codziennie rano, dla Ciebie noszę w kieszeni szminkę *. Dla żadnego z mężczyzn nie chciało mi się gotować. O nikogo tak się nie martwiłam, gdy gdzieś wyjeżdżał, był chory lub miał problem. Dla nikogo innego nie chciałam rzucić palenia. Dzięki Tobie noszę w zimie czapkę i jeżdżę ostrożniej samochodem. Z nikim innym nie potrafiłam zatopić się w ciszy. Tylko dla Ciebie jestem sobą i choć to tak mało jest, nie potrafię być przed Tobą nikim więcej…**.

unsplash_526360a842e20_1 xDtuvK3GRJGUSUHgj0ew_IMG_3860

Uwielbiam, gdy nagle dzwonisz cały podekscytowany. I mówisz tak, jakbyś chciał mi opowiedzieć cały świat w ciągu paru minut. Lubię, gdy odprowadzasz mnie wzrokiem i rzucasz przelotem, że ładnie wyglądam. Czuję podekscytowanie, kiedy ktoś inny zaczyna się mną interesować i sprawdzam, czy jesteś zazdrosny, czy nie przestałam być dla Ciebie ważna, czy dasz się złapać na przynętę. Jednak cokolwiek by się nie działo, zawsze będziesz Tym pierwszym i najważniejszym, nawet gdy wydaje się, że już nim nie jesteś. Im bardziej czuję, że oddalasz się ode mnie, tym bardziej chcę odzyskać tę cząstkę Ciebie, którą nieoczekiwanie straciłam. Niekiedy daję się ponieść „obcym” emocjom, nawet delikatnie uwieść, ale to dlatego, że boję się samotności, na którą Ty czasem mnie narażasz. Bo przecież nie o miłość „tam” chodzi.

Widziałeś kiedyś spadającą gwiazdę? Co wtedy myślałeś? Czego sobie życzyłeś? Moim życzeniem od jakiegoś czasu jesteś Ty. Nie chcę nikogo więcej. Jesteśmy tylko my, a cały świat jest nieważny. Walczyłam z tym, ale serce wzięło górę i kazało się zamknąć rozumowi. Deszcz miłości spadł na mnie niespodziewanie i przemoczył do głębi. Nie obiecuję Ci wiele, bo tyle, co prawie nic. […] Nie obiecuję ci wiele… Bo tylko po prostu siebie…***. Oddam Ci szczęście, które mi podarowałeś. Wyjdziemy na zero i zaczniemy wszystko od początku. Wystarczą dwa słowa, na które tak zawsze czekam. Daj mi je, a będziemy pieścić się codziennością, tulić do snu swoje smutki i głaskać dobre chwile, podążać linią Twojego kręgosłupa i mojej talii, szukać zrozumienia w niezrozumieniu.

Odnajdźmy się kiedyś, a powiem Ci to wszystko cichutko na ucho…

 A.

(Powstałe z tęsknoty za ręcznie pisanymi listami, w proteście przeciwko słowom rzucanym na wiatr, w nadziei, że ktoś kiedyś przeczyta ten list, jakby od początku był kierowany tylko do Niego.)

 ______________________________________________________________

* Halina Poświatowska „Odkąd Cię poznałam”
** Jeremi Przybora „Dla Ciebie jestem sobą”
*** Bolesław Leśmian „Ty przychodzisz jak noc majowa”

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>