O mnie

o mnie

 

Miłość to nie zawsze serduszka, amorki i motylki w brzuchu. Czasem to wyłącznie połączenie fizycznego pociągu i chemicznych oparów absurdu, nie będące miłością, lecz zaledwie fascynacją, zauroczeniem.


Niekiedy miłość jest jak choroba. Im dłużej trwa ten stan, tym więcej części ciała obejmuje. Tracimy głowę, czujemy motyle w brzuchu i uginają nam się nogi na czyjś widok. Na końcu oddajemy komuś swoje serce. Czasami wyrywamy je sobie żywcem z piersi, a druga osoba… pożera je, zamiast odwzajemnić uczucie.


Sercowe próby w wielu przypadkach kończą się drapiącym kaszlem, dokuczliwą migreną, bólem w klatce piersiowej oraz rzeczoną czkawką. Polityka miłości dla niektórych jest łaskawa, dla innych mniej. Jak to mówią: „Nie zawsze są sukcesy”. Ale o sukcesach i jasnych stronach mocy też będę pisać.

 

                                                                               podpis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>