Powiedz mi, jak mnie kochasz

 – Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec.
Kocham cię w kapeluszu i w berecie.
W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie.
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach.
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona.
I gdy jajko roztłukujesz ładnie —
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie.
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku.
I na końcu ulicy. I na początku.
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz.
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli.
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso.
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą.
[…]

/„Rozmowa liryczna”, K.I. Gałczyński/

 

Potrafisz zdefiniować lub wyrazić, czym jest „miłość”? Umiesz jednoznacznie określić, kiedy się zaczęła? Skąd wiesz, że to jest „To”, czego szukałaś/-eś przez całe życie? No tak. Miłości nie zaczyna się od słów. Nie da się jej zamknąć w żadnych ramach. I w sumie… Po co mielibyśmy to robić? Miłość to nie tylko „dzień dobry, kocham Cię” mówione zaraz po przebudzeniu, kiedy pierwsze promienie słońca muskają nasze nagie ciała. To nie słowa powinny być miarą naszych uczuć, ale gesty, najlepiej te małe, z pozoru nic nieznaczące, które jednak składają się na coś większego i cementują związek.

Miłość to nieśpieszne spacery w „naszym miejscu na Ziemi”, nawet gdy mży i wieje, nawet gdy mamy dla siebie niewiele czasu. To dołeczki w policzkach, kiedy się do mnie uśmiechasz. To kolejny, sto pięćdziesiąty już chyba dowcip, by mnie choć na chwilkę rozbawić. To wspólne poranki, kiedy wracasz z pracy, wpadasz wprost w me ramiona i przez godzinę nie liczy się nic ani nikt. To leniwe wieczory oraz masa niedooglądanych filmów i niedopitych herbat. To kwiaty bez okazji, które urosły jakby specjalnie dla mnie i, postawione przy łóżku, zapachem ciągle przypominają o Tobie. To każda mała, zielona żelka, każdy kawałek ciasta, gryz czegoś smacznego, czym non stop mnie karmisz. To trzymanie za rękę w poczekalni u lekarza, dzięki któremu cały strach ucieka gdzieś daleko.

To codzienna czułość, troska i pilnowanie, bym miała zawsze przy sobie czapkę. To ciepły, letni wiatr, gdy razem zwiedzaliśmy świat. To nieprzespane noce, kiedy tęsknota uwiera jak cholera i gdy zamiast baranów liczysz minuty, które pozostały do spotkania. To nucenie pod nosem „naszej” piosenki, usłyszanej w radiu. To wtulenie się w Ciebie, gdy śpisz. To pocałunek w nos, czoło, skronie, rozgrzane do czerwoności usta. To delikatny dotyk i muskanie skóry opuszkami palców, kiedy uczymy się swoich ciał na pamięć. To gorące spojrzenie pełne miłości. W końcu „z przeznaczenia w oczach Twych” wszystko się zaczęło…

downloaddddd

One comment on “Powiedz mi, jak mnie kochasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>