Rozbierz mnie z tęsknoty

Co byś zrobił, gdybym stanęła teraz w Twoich drzwiach bezbronna, odarta z dumy i dawnych emocji? Po tych wszystkich miesiącach, kiedy nie potrafiliśmy znaleźć dla siebie słów. W końcu odeszliśmy od siebie z powodu nieustaleń*… Zapomnieliśmy o sobie i o tym, co nas łączyło, wyrzuciliśmy z pamięci dobre i złe wspomnienia, skasowaliśmy tysiące wysłanych do siebie wiadomości. Jak mnie dzisiaj przyjmiesz?

Cześć, to ja. Poznajesz mnie? Bo ja Ciebie już trochę zapomniałam. Zapomniałam, że masz tę zmarszczkę na czole i śmieszne piegi na nosie, które pojawiły się ostatniego lata. Długo uczyłam się Twojego uśmiechu, wiesz? Kiedyś znałam go na pamięć, teraz – gdy stoję przed Tobą przemoknięta od łez, na które nigdy nie wystarczyło mi sił – ledwo pamiętam. Jeden Twój pocałunek złamał mi życie**. Potem podarowałeś go innej, zostawiając mnie z niczym. Tego nie robi się kobiecie.

Dałam się zmylić Twoim oczom, myśląc, że tylko na mnie mogą patrzeć w „ten” specjalny sposób. Pożerałeś i rozbierałeś mnie swym wzrokiem, chłonąłeś nim każdą wspólną chwilę. Tylko dzięki Tobie czułam się najpiękniejsza na świecie, choć sama w to nie wierzyłam. Teraz patrzysz smutno, jakbyśmy się nie znali. A może nasze spotkanie to był tylko sen, po którym o brzasku przeciera się oczy z niedowierzania?

wVlfnlTbRtK8eGvbnBZI_VolkanOlmez_005

Nie milcz już więcej i opowiedz mi, co działo się u Ciebie podczas mojej nieobecności. O czym teraz marzysz? Nad czym pracujesz? Co czytasz do poduszki? Dobrze się odżywiasz? Odwiedzasz rodziców? Tęsknisz czasem…? Mamy sporo do nadrobienia, więc musisz się spieszyć. Mów szybko, bo noc, odkąd nie ma Cię w moim życiu, jest taka krótka.

Przytul mnie. Stoję przed Tobą z wyciągniętymi rękami, wargi mam spierzchnięte z niepocałowania***, serce bije mi szybko. Zatrać się ostatni raz w moim zielonym, pełnym nadziei spojrzeniu. Dotknij najczulej, jak tylko potrafisz. Szeptaj do ucha: „tęsknię” i „pragnę”. Scałuj z ciała resztki wstydu, z którymi weszłam w Twoje progi. Rozbierz mnie wolno. Zabłądź w koronce mojej bielizny. Sprawdź, czy żaden pieprzyk nie zniknął, szczególnie Twój ulubiony, ten na lędźwiach. Niech nasze zmysły oszaleją.

Potem nie pozwól mi zasnąć do rana. Głaszcz po włosach, muskaj rozgrzane policzki, palcem rób „ósemki” na plecach. Zagrzej stopy. Bądź przy mnie blisko, bo tylko wtedy nie jest mi zimno…****. Podrap po brzuchu dwudniowym zarostem i spytaj setny raz, czemu po kolczyku w pępku została tylko blizna. Zakochaj się we mnie od nowa, choć cały świat protestuje. Oddychaj mną. Delikatnie poskładaj złamane serce.

Dziś odchodzę sprzed Twoich drzwi, chociaż dzielą mnie od nich tylko dwa kroki. Może kiedyś znajdę w sobie odwagę, by stanąć z Tobą twarzą w twarz i powiedzieć, czemu ostatnio tak trudno odróżnić mi wdech od wydechu. I dlaczego tak bardzo chciałam być Twoja…

 ______________________________________________________________

*Stanisław Grochowiak „Odeszli od siebie z powodu nieustaleń”

**Oscar Wilde – Je­den po­całunek mężczyz­ny może złamać całe życie ko­biety

*** Urszula Kozioł „Wargi mnie bolą z niepocałowania”

**** Halina Poświatowska „Bądź przy mnie blisko”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>